Układ Słoneczny


Ziemia jest elementem układu, złożonego z planet i innych ciał niebieskich, które krążą wokół gwiazdy zwanej Słońcem. We wszechświecie istnieje wiele tego typu układów. Nasz jest tylko jednym z nich.


Na pierwszy rzut oka obserwatorowi wydaje się, że Słońce krąży wokół Ziemi. W rzeczywistości jest jednak odwrotnie - Ziemia, wraz z ośmioma innymi planetami, porusza się dookoła Słońca, tworząc wraz z nimi Układ Słoneczny. Centralne położenie Słońca to główne założenie teorii heliocentrycznej, którą w 1543 roku przedstawił polski astronom Mikołaj Kopernik, obalając tym samym uznawaną wcześniej teorię geocentryczną, według której to Ziemia jest centrum całego wszechświata.

Orbity, po których poruszają się planety (za wyjątkiem Merkurego i Plutona), mają bardzo małe mimośrody, kształtem przypominają więc koła. Znajdują się w jednej płaszczyźnie (oprócz Merkurego i Plutona), nieznacznie tylko nachylonej względem płaszczyzny równika słonecznego. Każda z planet leży w innej odległości od Słońca i przemieszcza się z różną prędkością. Najbliżej centralnej gwiazdy systemu krąży Merkury, następnie: Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun i Pluton. Przyciąganie Słońca, związane z jego ogromną masą, siedemset pięćdziesiąt razy przekracza łączną siłę grawitacji wszystkich dziewięciu planet.

Najbliższe Słońcu - Merkury, Wenus, Ziemia i Mars - to planety o stosunkowo małych masach i niewielkich rozmiarach, ale za to dużych gęstościach. Cztery następne - Jowisz, Saturn, Uran oraz Neptun, tak zwane planety-olbrzymy - mają bardzo duże rozmiary i masy, za to małe gęstości. Zbudowane są przede wszystkim z gazów, głównie wodoru.

Jowisz jest zdecydowanie największy. Jego średnica wynosi około 142800 kilometrów, czyli jest jedenaście razy większa niż średnica Ziemi. Najbardziej oddalony od Słońca Pluton, o średnicy zaledwie 2284 kilometrów, plasuje się na ostatnim miejscu pod względem wielkości.

Jowisz, Saturn, Uran oraz Neptun wyróżniają się również tym, iż same są centrami układów ciał niebieskich. Dookoła nich krąży wiele naturalnych satelitów. Jak dotąd odkryto dwadzieścia trzy księżyce Saturna, szesnaście księżyców Jowisza i piętnaście Urana. Mars ma dwa księżyce, a Ziemia i Pluton tylko po jednym.


Mniejsze ciała Układu Słonecznego

Odległość między Marsem a Jowiszem jest zaskakująco duża, stąd przez wiele lat naukowcy podejrzewali, że znajduje się tam jakaś nie odkryta planeta. Okazało się, że przestrzeń tę wypełnia około 2500 małych ciał niebieskich, zwanych planetoidami lub asteroidami. Według najnowszych poglądów planetoidy to pierwotne tworzywo, z którego przed miliardami lat powstały planety. Największa z nich, Ceres, ma średnicę długości 1000 kilometrów. Jednak większość to okruchy skalne o średnicy zaledwie kilku kilometrów. Asteroidy krążą wokół Słońca w szerokim pasie położonym między orbitami Marsa i Jowisza. Część okruchów może jednak wylecieć daleko poza wspólną orbitę i zbliżyć się do Ziemi.

Asteroidy są zbyt małe i zbyt odległe, aby przeciętny obserwator był w stanie dostrzec je gołym okiem. Od czasu do czasu na niebie pojawiają się natomiast jasno świecące komety, również uważane za resztki pierwotnego tworzywa planetarnego. Kometa jest ciałem zbudowanym z okruchów skalnych zespolonych wodnym lodem, zamarzłym amoniakiem i metanem. Przez większość swego życia komety podróżują w niewidocznych dla nas, najodleglejszych obszarach Układu Słonecznego. W momencie, gdy kometa zbliży się do Słońca na określoną odległość, zaczyna świecić. Pod wpływem wysokiej temperatury, zmrożone gazy odparowują, uwalniając chmury pyłów, które odbijają światło słoneczne i dzięki temu stają się widoczne. Ciśnienie spowodowane tak zwanym wiatrem słonecznym, czyli strumieniem cząsteczek pochodzących od Słońca, „zdmuchuje" gazy i pyły, tworząc efektowny ogon komety, nazywany przez astronomów warkoczem.

Niemal codziennie można obserwować spadające gwiazdy, czyli meteory. Widoczny na niebie krótkotrwały błysk, to efekt spalania w atmosferze ziemskiej okruchów skalnych - meteoroidów. Zdarza się również, że do atmosfery dostają się ciała większe, które - nie zniszczone - uderzają w ziemię. Są to meteoryty. Największe z nich pozostawiły na powierzchni naszej planety trwałe ślady w postaci kraterów. Co roku na powierzchnię Ziemi spada prawie milion ton drobnych materiałów pochodzenia kosmicznego.